sobota, 22 czerwca 2013
Kodachrome
Od kiedy Steve McCurry wypstrykał w 2009r ostatnią wyprodukowaną przez Kodaka rolkę Kodachrome miłośnikom tego cudownego slajdu pozostają tylko programy do cyfrowej obróbki. Poniżej parę prób takowej symulacji.
sobota, 15 czerwca 2013
Billingham
Trochę wędkarsko, trochę klasycznie, ale praktycznie
W czym nosić aparat ?- to temat przewijające się przez wszystkie fora sprzętowe i ile wypowiedzi tyle różnych zdań bo i sam temat nie jest zbyt wymagający zatem żeby się wypowiadać nie trzeba być ekspertem ani w dziedzinie fotografii ani żadnej innej. Dla jednych liczy się tylko funkcjonalność, dla innych cena, są też tacy, dla , których ten temat w ogóle nie istnieje - są ponad tym i jest im wszystko jedno. Jest wreszcie pewna grupa osób, głównie facetów, którzy do torby na sprzęt mają takie podejście jak niewiasty do damskich torebek, a prawdę powiedziawszy jeszcze bardziej złożony bo "camera bag" oprócz mody, urody czy gustu musi jeszcze posiadać dość określone i specyficzne cechy użytkowe. Nie mam zamiaru tworzyć jakiegoś rankingu marek ani modeli wychodząc z założenia, że każdy ma prawo do własnych preferencji ja skoncentruję się wyłącznie na moich.
Z racji wieku nie bardzo pamiętam ile miałem toreb na sprzęt. Pamiętam na przykład, że na wakacjach w 1997r Canona 50 (to ten bez D) nosiłem w niewielkiej torbie sportowej kupionej na jakimś bazarze opatulonego ręcznikiem plażowym i muszę przyznać, że było to pod względem praktycznym i ekonomicznym całkiem niezłe rozwiązanie.
Plecako-torba z połowy lat 90-tych, która do tej pory zalega w jakiejś szafie nigdy jakoś nie wzbudziła mojej szczególnej sympatii mimo niewątpliwych walorów użytkowych.
Jako torba jest ok, ale plecak to w mojej ocenie do niczego. Prawdę mówiąc po latach prób doszedłem do wniosku, że plecak fotograficzny może mieć sens tylko w przypadku kogoś skazanego na jednoczesne noszenie dużej ilości sprzętu i robienie zdjęć. Do wszelkiego rodzaju turystyki wolę solidnego Deutera albo LoweAlpine , a sprzęt sensownie rozlokowuję w środku po uprzednim umieszczeniu w jakichś futerałach. Dotyczy to także wycieczek jednodniowych.
Potem nastała era lustrzanek cyfrowych. W moim przypadku były to naprzemiennie systemy : Canon, Pentax, Canon i znowu Pentax no i naturalnie każdorazowo kolekcja amatorskich (i nie tylko) szkiełek, lampek, i innych "niezbędnych" akcesoriów do każdego z nich.Noszenie zestawu Canon 5, 24-105/4 70-200/4,12-24/4,5-5,6 do tego jeszcze jakaś lampa wymagało oprócz niezłej kondycji torby o naprawdę konkretnych gabarytach. Najbardziej zaprzyjażniłem się z torbami Lowepro, których miałem no powiedzmy w sumie co najmniej kilka i wszystkie oceniam bardzo wysoko. Dwie z nich jeszcze mi zostały. SligngShot 100 nieżle spisywała się na nartach dopóki nie zacząłem używać X100 swobodnie mieszczącego się w wewnętrznej kieszeni kurtki (tej na gogle).
Passport Sling to torba moim zdaniem idealna na miasto gdyż świetnie udaje torbę na zakupy.
Lowepro Passport Sling
Na firmę Billingham trafiłem jakoś przypadkiem gdzieś w internecie. Przede wszystkim zauroczył mnie wygląd. Z zewnątrz grube, impregnowane płótno połączone ze skórą, w środku miękkie zielone wkładki chroniące sprzęt. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ot do mojego gustu taka stylizacja przemawia. Obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem trzech toreb tego producenta i puki co na inne bym ich nie zamienił. Bez wątpienie nie jest to wyposażenie dla fotografów lubiących wyglądać jak członkowie brygady antyterrorystycznej.
W najbliższej przyszłości opiszę nieco bliżej każdą z nich pod względem zastosowania.
Hadley Pro
Pola Stowaway Bag
piątek, 7 czerwca 2013
Berlińska architektura
Kiedyś Berlin kojarzył mi się chyba tylko z Bramą Brandenburską albo wieżą telewizyjną. Mylę, że dzisiaj nie jest to już takie proste. Poniżej parę charakterystyczniejszych obiektów w większości z czasów już po zjednoczeniu.
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Streets of Berlin
I znowu kilka obrazków rym razem pokazujących ulice Berlina. Mnie najbardziej przypadła do gustu dzielnica Charlottenburg , a w niej oczywiście okolica Kudamm (Kurfurstendamm jest dla mnie nie do wymówienia) czyli ulicy pełnej sklepów, butików, restauracji, kawiarni itp. Miejsce, które cały czas tętni życiem, a jeśli do tego opatrzność doda jeszcze odrobinę słońca do dla fotografa spacerowego istny raj.
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Sonnar 1,5/50
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Summicron 35/2
Elmarit 28/2,8
Sonnar 1,5/50
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Elmarit 28/2,8
Summicron 35/2
niedziela, 2 czerwca 2013
Jupiter 8 2/50
Jakkolwiek określenie "budżetowy" dla obiektyw do Leiki M może dla co poniektórych brzmieć nieco zabawnie żeby nie powiedzieć ironicznie to zapewniam, że jeżeli chodzi o Jupitera 2/50 nie ma mowy o żadnej ironii. Mój Jupiter pochodzi prawdopodobnie z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych i jak na swoje lata jest w stanie całkiem niezłym.
Szkiełko to można bez większych problemów nabyć np. na ebay-u za równowartość ok 100zł czyli prawdę powiedziawszy chyba taniej niż przejściówkę z gwintu M39 na bagnet M. Tu oczywiście pojawia się pytanie czy w ogóle warto zawracać sobie nim głowę ? Moim zdaniem zdecydowanie tak. obiektyw ten nie zachowuje się wcale jak "antyczne" szkło
Jupiter 2/50 f8
Jupiter 2/50 f8
Jupiter 2/50 f8
Jupiter 2/50 f2
Jupiter 2/50 f8
Bokeh z Jupitera może się w zasadzie podobać, albo może się nie podobać. no może jeszcze ewentualnie nie wywoływać żadnych odczuć bo bokeh ma generalnie to do siebie, że jego ocena zależy w głównej mierze od gustu patrzącego. Mnie bokeh generowany przez Jupitera się podoba. Nie jest ani nazbyt pokręcony, ani zbyt jak mówią fachowcy "kremowy" ot taki w sam raz.
Jupiter 2/50 f2
Jupiter 2/50 f2
A tak poważnie Jupiter w pełni otwarty nie jest może demonem ostrości, ale w mojej ocenie jest zupełnie przyzwoity. Poniżej przedstawiam dwie pary zdjęć z otwartego Jupitera i z Sonnara 1/5/20 na f2 . Można tu sobie porównać zarówno ostrość (no dobra po powiększeniu różnicę widać wyrażnie) jak i bokeh.
Jupiter 2/50 f2
Zeiss Sonnar 1,5/50 f2
Jupiter
Sonnar
Podsumowując powiem tylko, że za symboliczną kwotę otrzymujemy obiektyw o wcale moim zdaniem nie symbolicznym zastosowaniu.
Szkiełko to można bez większych problemów nabyć np. na ebay-u za równowartość ok 100zł czyli prawdę powiedziawszy chyba taniej niż przejściówkę z gwintu M39 na bagnet M. Tu oczywiście pojawia się pytanie czy w ogóle warto zawracać sobie nim głowę ? Moim zdaniem zdecydowanie tak. obiektyw ten nie zachowuje się wcale jak "antyczne" szkło
Jupiter 2/50 f8
Bokeh z Jupitera może się w zasadzie podobać, albo może się nie podobać. no może jeszcze ewentualnie nie wywoływać żadnych odczuć bo bokeh ma generalnie to do siebie, że jego ocena zależy w głównej mierze od gustu patrzącego. Mnie bokeh generowany przez Jupitera się podoba. Nie jest ani nazbyt pokręcony, ani zbyt jak mówią fachowcy "kremowy" ot taki w sam raz.
Jupiter 2/50 f2
Jupiter 2/50 f2
A tak poważnie Jupiter w pełni otwarty nie jest może demonem ostrości, ale w mojej ocenie jest zupełnie przyzwoity. Poniżej przedstawiam dwie pary zdjęć z otwartego Jupitera i z Sonnara 1/5/20 na f2 . Można tu sobie porównać zarówno ostrość (no dobra po powiększeniu różnicę widać wyrażnie) jak i bokeh.
Jupiter 2/50 f2
Zeiss Sonnar 1,5/50 f2
Jupiter
Sonnar
Podsumowując powiem tylko, że za symboliczną kwotę otrzymujemy obiektyw o wcale moim zdaniem nie symbolicznym zastosowaniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































