Dawno już nie popełniałem tutaj żadnych mądrych wywodów na temat typowo sprzętowy. Pora może zatem podzielić się kilkoma bardzo subiektywnymi wrażeniami z kilkunastodniowego obcowania z obiektywem Nokton 1,1/50mm firmy Voigtlander. Szkło posiada bagnet M i jest jednym z najjaśniejszych obiektywów obecnie produkowanych. Oczywiście nie mam zamiaru przepisywać tutaj danych technicznych, czy karty katalogowej bo to każdy może sobie "wyguglać" podobnie jak tablice testowe i opinie fachowców. Ja postaram się jak zwykle przedstawić sprzęt od strony przeciętnego amatorskiego użytkownika. Po pierwsze obiektyw jest duży. Duży w porównaniu z innymi znanymi mi obiektywami tego systemu bo nie jest większy od przeciętnego zooma 18-70 (28-105). Natomiast myślę ,że jest cięższy. Nie ma w nim ani grama gumy czy plastiku. Tylko metal i szkło. Tak wygląda podpięty do aparatu :
1
2
W drugim przypadku miałem obawy czy nie wyłamie bagnetu - nie wyłamał.
Prawdę powiedziawszy obiektyw o świetle 1,1 ma chyba dwa zasadnicze zastosowania. Pierwsze to fotografowanie w trudnych warunkach oświetleniowych (pomieszczenia) bez użycia lampy (w tym i portretowe) i drugie zabawa z wyodrębnieniem wybrabego planu czyli zdjęcia które na własne potrzeby określam jako"efektowe". Prawdziwy fotograf przez duże "F" potrafi te zastosowania połączyć i dodać do tego jeszcze coś co w sumie powoduje ,że powstaje prawdziwa fotografia. Ja nie potrafię, ale to nie umniejsza mojej przyjemności z fotografowania. Parę przykładów z pierwszego zastosowania:
3
4
5
6
I kilka z drugiego czyli zabawa głębią ostrości:
7
8
8
10
11
12
Osobiście uważam ,że tego typu obiektyw służy głównie do fotografowania przy w pełni otwartej przysłonie bo po to w końcu został stworzony. Przymknięty do f8 zachowuje się mniej więcej tak:
13
czyli z grubsza wszystko jest ostre, ale do tego są inne znacznie poręczniejsze obiektywy.
Reasumując bardzo fajna zabawka do eksperymentowania w słabym świetle, lub poszukiwania własnych środków wyrazu. Na mnie największe pozytywne wrażenie zrobiły możliwości tego szkiełka w naprawdę kiepsko oświetlonym pokoju, dobra ostrość już przy f1,1 (zwłaszcza ze statywu) i doskonałe wykonanie.
Wady to na pewno gabaryty. Próbowałem ostatnio spacerować z nim po mieście i szybko mi się to znudziło. Ja zwykle każdy dostępny mi sprzęt oceniam dość powoli dlatego na razie nie będę kusił się o jakieś podsumowanie. Obiektyw na pewno inny niż wszystkie z którymi miałem doczynienia i na pewno nie najłatwiejszy w obsłudze (myślę o ustawianiu ostrości przy f1,1) , ale jak mówiłem na wnioski jeszcze za wcześnie.