czwartek, 26 kwietnia 2012
wtorek, 24 kwietnia 2012
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
sobota, 21 kwietnia 2012
Summitar 50mm/2
Egzemplarz, który prezentuję pochodzi z 1941r (wg numeru seryjnego) i jest w stanie wg mojej oceny dobrym. Nosi ślady użytkowania czyli nie przeleżał w pudełku 71 lat. Obiektyw zakupiłem w Polsce za cenę ok. 1000,-zł. Nie zauważyłem żadnych paprochów w środku, rys na soczewkach, ani żadnych innych wad. To jest po prostu obiektyw systemu M , który tyle kosztuje. Miałem obawy czy po wsunięciu nie będzie dotykał migawki więc przed pierwszym założeniem dokonałem pomiarów. Wg moich obliczeń do migawki mojego aparatu pozostaje jeszcze ok. 3mm luzu.
Tak wygląda w stanie złożonym
a tak gotowy do pracy
Poniżej przedstawiam kilka pstryków zrobionych tym obiektywem.
Całkowicie otwarty
Przysłona pomiędzy 4,5 - 6,3
Tak wygląda w stanie złożonym
Poniżej przedstawiam kilka pstryków zrobionych tym obiektywem.
Całkowicie otwarty
Przysłona pomiędzy 4,5 - 6,3
Po przymknięciu do f/8
Do zalet tego szkła niewątpliwie zaliczyć można jego gabaryty. Po złożeniu to chyba jedna z mniejszych pięćdziesiątek. Moim zdaniem obiektyw jest dość ostry już od f/2. Oczywiście zdjęcie amatorskie to nie tablica testowa, więc nie będę analizował porównania środka i rogu kadru. Wadę zauważyłem jedną mianowicie fotografowanie pod światło daje nieco zamglony obraz, ale jak pomyślę, że Niemcy wyprodukowali go w tym samym roku w, którym zaatakowali ZSRR to mogę ustawiać się tyłem do światła. Generalnie moim zdaniem bardzo fajne szkiełko za relatywnie (jak na Leitza) nie wielkie pieniądze.
środa, 18 kwietnia 2012
środa, 11 kwietnia 2012
Detal industrialny
Jakiś czas temu miałem okazję będąc na terenie pewnej fabryki wejść do pomieszczeń wyłączonych z normalnej eksploatacji i na stałe zamkniętych. Wszystkie znajdujące się tam maszyny liczą sobie ponad 100 lat . Są one solidnie zabezpieczone grubą warstwą smaru i jak sądzę czekają na lepsze czasy kiedy będą mogły być wyeksponowane w formie czegoś w rodzaju muzeum przemysłu metalurgicznego.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z Fuji X100.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z Fuji X100.
sobota, 24 marca 2012
Nokton 1,1/50mm Podsumowanie
No nie, bez przesady może nie tyle podsumowanie ile wstępna ocena na ile i do czego ten obiektyw może mi się przydać. Zatem dla mnie jest to szkło typowo efektowe czyli w zastosowaniu ściśle amatorskim służyć mi będzie do zabawy z głębią ostrości oraz zdjęć typowo portretowych w świetle zastanym. Nie miałem jeszcze okazji wypróbować go w mojej ulubionej fotografii rodzinnej i na pewno zrobię to przy najbliższej okazji. Na mieście używałem go trochę podczas spacerów po Insbrucku, ale osobiście uważam to za nieporozumienie i zdecydowanie wolę tu Summicrona. Zastosowanie Noktona 1,1/50 ma moim zdaniem sens tylko na f/1,1. Gdybym miał go przymknąć choćby do f/1,4 to raczej wolałbym podpiąć Noktona 40/1,4 , który mimo, że odrobinę ciemniejszy to jest jednak kilka krotnie mniejszy.
Podkreślam jeszcze raz, że trafienie z ostrością przy f/1,1 to naprawdę nie lada wyczyn, a używanie tego obiektywu przy innych przysłonach jak już pisałem moim zdaniem nie ma sensu.
No to jeszcze kilka przykładowych fotek :
Nokton 1,1/50 f/8 ostrość na Buddę
Nokton 1,1/50 f/1,1 ostrość na Buddę
I kolejny portret mojej ulubionej i jedynej modelki:
Nokton 1,1/50 f/1,4
I jeszcze dla porównania podobne ujęcie ale po zmianie obiektywu
Summicron 35/2 f/2
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że z tych kilku fotek trudno sobie wyrobić zdanie na temat obiektywu. Ja po miesiącu używania Noktona 1,1/50 stwierdzam, że ciągle mam ochotę wypróbować Zeissa Sonnara 50/1,5. Niestety w naszym wspaniałym kraju żeby wypróbować obiektyw trzeba go najpierw kupić. Czyli Sonnar musi poczekać na jakąś moją kolejną wycieczkę za Odrę .
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































